Na skróty:

Korfu - Zielona Wyspa

Lokalizacja:
autor relacji:
data aktualizacji:
2009-10-18
Zdjęcia:

Rozwiń / Ukryj wszystkie komentarze

Opis podróży

Celem podróży było Liapades – maleńka miejscowość na zachodnim wybrzeżu wyspy, położona w małej zatoczce i dająca poczuć prawdziwy tzn. zróżnicowany pod każdym względem urok wyspy.

Komentuj

Dojazd

Zdecydowanie samolot – w tej chwili już praktycznie ze wszystkich większych polskich miast, od tego roku (wg moich informacji) także z Poznania. Lot ok. 2 godz.

Komentuj

Noclegi

Na Korfu (a przynajmniej w tę część wyspy) warto wybrać się z biurem podróży, mając na względzie trudności, jakie można napotkać z szukaniem noclegu na własną rękę – jako że jest to miejsce jeszcze niezbyt zalane turystami, istnieją po prostu albo hotele zarezerwowane przez biura, albo coś co w przybliżeniu można nazwać wiejskimi chatami, choć jest to określenie już bardzo, bardzo eufemistyczne (no chyba, ze ktoś gustuje w lepiankach to przepraszam, ale i tu nie byłabym pewna czy gospodarze by przyjęli:) Poza tym dotarcie do tak małej miejscowości (nie mówię tu o kurortach) może stanowić nie lada problem – głąb wyspy jest praktycznie wyludniony, nierzadki widok stanowią opuszczone pojedyncze chałupy, czy wręcz całe skupiska domów. Warto więc zdać się na pewny środek transportu, który zawiezie nas nie tylko bezpiecznie (o tym później), ale także pewnie w nasze docelowe miejsce, bez błądzenia. Na szczęście hotele w tej części wyspy to nie typowe turystyczne giganty, lecz raczej skupiska bungalowów, położonych w przecudnych laskach piniowych. Tak więc milusio.

Komentuj

Transport

Teoretycznie istnieje coś takiego jak komunikacja autobusowa i taksówki. Być może w większych miastach. Natomiast w mniejszych miejscowościach także połączenie ze światem kieruje się własnymi prawami i uzależnione jest raczej od potrzeb mieszkańców. Rozkłady jazdy (jeśli w ogóle istnieją) mogą nieoczekiwanie się zmienić. Nie należy więc się dziwić, że mieszkańcy wyspy, którzy cały swój żywot wiodą w rytmie siga - siga (powoli - powoli) spóźnienie nawet do godziny uważają za normę. Prędzej niż taksówkę ujrzeć można kobitki przemieszczające się na obładowanych wszystkim co możliwe osiołkach  Jako że centrum miejscowości usytuowane jest na wzniesieniu, często jest to dla nich jedyny środek transportu.
Chcąc cokolwiek zobaczyć w okolicy trzeba więc liczyć na własne nogi (mało uczęszczane szlaki biegnące wśród gajów oliwnych doskonale nadają się na piesze wędrówki). Aby zapuścić się w dalsze zakamarki wyspy można samemu siąść za wypożyczonym kółkiem – dodam jednak że jest to prawie że ekstremalny sport dla wyjątkowo odważnych i wprawnych kierowców – strome serpentyny wiją się praktycznie przez całą północno-zachodnią część wyspy i choć niesamowite widoki robią wrażenie, to mogą przyprawić o zawrót głowy, bezdech lub co gorsza (jeśli dokładnie nie obliczysz kilku centymetrów dzielących Cię od przepaści) zjazdem po urwisku. Nie żartuję!

Komentuj

Gastronomia

Tubylcy i rdzenni mieszkańcy to niezwykle sympatyczni i gościnni ludzie, chętnie służą radą i pomocą, a jak ma się ochotę wieczorem pograć z nimi w karty lub szachy na wiejskim rynku lub napić czegoś mocniejszego, chętnie przyjmą Cię do swojego grona
A skoro już mowa o rozkoszach podniebienia to jeśli chodzi o kuchnię to wszystko, co jest owocem tamtejszej ziemi, króluje również na stołach: oliwki, feta, świeże ryby, musaka, oraz warzywa i owoce, których smaki nieporównywane są z naszymi (pomidory, winogrona, arbuzy, brzoskwinie i inne takie, po prostu rozpływają się w gębie).
Dla wzmocnienia kubków smakowych niezbędne jest jednak skosztowanie lokalnych trunków  Do sprawdzonych należą:
Ouzo – grecka wódka anyżówka (solo lub w połączeniu z sokiem ananasowym to doznanie prawie kosmiczne Poza tym różnego rodzaju nalewki (godna polecenia ta ze świeżych pomarańczy) oraz Metaxa, czyli miejscowe brendy (ze względu na jakość oznaczana różną ilością gwiazdek, podobno im więcej gwiazdek tym lepszy smak. Raczej dla koneserów).

Komentuj

Atrakcje turystyczne

To co wyróżnia Korfu od innych greckich wysp to zieleń i roślinność nie spotykana nigdzie indziej. Czasami ma się wrażenie , że cywilizacja jeszcze nie w pełni tam dotarła (także spieszyć się z wyprawą!) Ciągnące się kilometrami plantacje i gaje oliwne, błękitne morze z setkami pięknych zatoczek, długie i rozłożyste plaże, często dostępne tylko od strony morza (tu: wskazany skuter – można wynająć) to widoki niezapomniane na długi czas.

Komentuj

Wskazówki

Korfu to prawdziwy mix klimatyczny. Z jednej strony śródziemnomorska bryza, z drugiej górzyste ukształtowanie terenu dające poczucie porównywalne z pobytem np. w naszych Sudetach:) – wszystko w zależności od pory roku i dnia. W drugiej połowie lipca temperatura w ciągu dnia w słońcu nie do zniesienia, za to w cieniu trzeba było się nie lada uwijać z ubieraniem, by nie zmarznąć. Poranki i wieczory raczej chłodne, ale zbawienne po całodniowym upale. Warto więc zaopatrzyć się w coś więcej niż tylko strój kąpielowy i szorty. Ciepły sweter nawet w środku lata zdecydowanie nie okaże się zbędny. Woda w morzu, choć krystalicznie czysta i bajecznie turkusowa, to tylko dla morsów – temp. ok. 10-11 st. – to niestety mankament , ale chyba jedyny, bo wszystkie inne dobrodziejstwa wyspy wynagradzają tę drobną niedoskonałość. Zawsze można było uraczyć się kąpielą w jednym z zawieszonych prawie że nad urwiskiem basenów:)
Ogólnie wypad na WIELKI PLUS! Polecam!:)

Komentuj

Czytaj również