Na skróty:

Temat: Atrakcje turystyczne

Podróże: Maroko


Rozwiń / Ukryj wszystkie komentarze
janick pisze w relacji: Agadir - Europa na wakacjach
aktualizowano: 2010-12-21

Agadir jest jednym z najczęściej odwiedzanych przez europejskich turystów miejsc w Maroku. Europejczyków przyciągają: słoneczna pogoda, szerokie i długie piaszczyste plaże, doskonałe warunki do kitesurfingu, surfingu i innych sportów wodnych. Są pola golfowe, korty tenisowe, kluby jeździeckie - słowem prawdziwe Maroko. Poza tym to duże miasto nie oferuje niczego godnego uwagi. Podczas trzęsienia ziemi, które miało miejsce 29 lutego 1960 roku, zostało niemal całkowicie zniszczone. Odbudowano je w "nowoczesnym" stylu bez wyrazu.

Z całego miasta widać mury twierdzy usytuowanej na wzgórzu niedaleko portu. Daje się na to nabrać sporo turystów, którzy już na miejscu odkrywają, że mury są jedynie współczesną rekonstrukcją, a w ich obrębie nie ma niemal nic, co można by uznać za interesujące. No może poza imponującym widokiem na miasto i port.

Amatorom spokojnego wypoczynku polecam ucieczkę do osady Taghazout leżącej 18 kilometrów na północ od Agadir (dojazd podmiejskimi autobusami firmy ZETRAP, linie: 12 i 60, bilet w jedną stronę: 5 dirhahów; można też wziąć Grand Taxi). Kameralna atmosfera, piękne plaże, przyjemne kafejki, względnie tanie noclegi. Jak na byłą hippisowską wioskę przystało, nieograniczony dostęp do kifu ;)

Kilka kilometrów na północ od wsi znajduje się zrujnowana przez trzęsienie ziemi przetwórnia sardynek - wdzięczny obiekt dla miłośników fotografii, a także bardzo popularna wśród surferów, ale niebezpieczna ze względu na silne prądy plaża.

Więcej na: http://www.taghazout.org/

Komentuj
travelopolis pisze w relacji: Maroko w styczniu
aktualizowano: 2009-12-14

Polecam wszystkim Chefchouena na połnocy

Komentuj
pampalini pisze w relacji: W stronę Marrakeszu ;)
aktualizowano: 2009-06-28

Marrakesz to duże (2,5 miliona mieszkańców), gwarne miasto pełne turystów. Dla wielu jest docelowym miejscem podróży, inni trafiają tam w ramach objazdowych wycieczek, jeszcze inni traktują je jako przystanek przed wypadem w Atlas Wysoki.

Miasto jakoś specjalnie nie poraża, jeśli chodzi o atrakcje turystyczne, ale na pewno warto spędzić w nim dwa, trzy dni.

Do zwiedzenia są:
- cała medyna (dla odpornych na składane nieustannie oferty zakupy wszelkich niepotrzebnych przedmiotów),
- plac Dżemaa El Fna (po zmroku, bo w ciągu dnia pełno tam kuglarzy, zaklinaczy węży, itp. - chyba, że ktoś gustuje, to przepraszam),
- stojący nieopodal meczet Kutubijja z wysokim na 69 metrów minaretem,
- Grobowce Saadytów,
- Meczet i medresa Alego ibn Jusufa,
- marrakeskie ogrody, zwłaszcza Majorelle.

Komentuj
NatasEva pisze w relacji: As-Sawira - Essaouira - Mogador
aktualizowano: 2009-05-09

Jak podaje Wikipedia: "Na terenach współczesnej As-Sawiry powstała w XV wieku forteca. Obecne miasto założono w II połowie XVIII wieku. Tutejszy port, znany wówczas Europejczykom pod nazwą Mogador stał się ośrodkiem handlu międzynarodowego. W XIX wieku był to jedyny marokański port na południe od Tangieru, do którego mogły zawijać w celach handlowych europejskie statki. W okolicy osiedlili się wówczas brytyjscy kupcy i Żydzi.

Wśród zabytków miasta można wymienić m.in. starówkę oraz dawne wały i forty obronne. W 2001 roku medyna w As-Sawirze wpisana została na listę światowego dziedzictwa UNESCO."

Można spędzić tu kilka dni nie wychodząc z medyny, która sama w sobie jest największą atrakcją As-Sawiry. Wieczorny spacer po murach dawnej portugalskiej twierdzy Mogador, gdzie bez trudu nabyć można odrobinę kifu, pozwala odpocząć od hałaśliwej do późnej nocy medyny.

Komentuj
joge pisze w relacji: Sahara Zachodnia
aktualizowano: 2009-04-10

w tradycyjnym tego słowa znaczeniu - prawie brak :)

Sahara Zachodnia w przewodnikach jest regularnie pomijana lub zbywana dwoma zdaniami. W sumie nic dziwnego bo nie ma tam pięknych pomarańczowych wydm i zabytkowych miasteczek i całej turystycznej infrastruktury.

To miejsce dla tych, którzy cenią: niesamowite przestrzenie, brak sklepików z pamiątkami, brak innych turystów.

Uogólniając: miasta zaczęto budować w późnych latach 70. Są nowe i bardzo do siebie podobne. Ślady kolonialnego budownictwa napotkaliśmy w Tarfaya: Casa del Mar z końca XIX wieku ruiny częściowo pochłaniane przez morze i Sidi Ifni.

Na hamadzie, czyli kamiennej pustyni rzadko trafiają się malownicze wydmy – krajobraz jest monotonny z powalającą przestrzenią. Dla niektórych fascynujący :)

Wraki: jadąc wzdłuż wybrzeża Sahary Zachodniej można trafić na pojedyncze wraki lub całe cmentarzyska statków. Wyglądają niesamowicie.

Muzea: Tarfaya -> muzeum Saint-Exupéry'ego i pomnik poświęcony pisarzowi


Kite-surfing i windsurfing: raj dla tych co uprawiają albo chcą spróbować. Szczególnie zatoka niedaleko Dahli.

Komentuj

Czytaj również